Stwarzamy to, w co wierzymy

Paź - 29 2015 | By

Czując się bezradnym wobec swoich pragnień, tracimy wia­rę. Automatycznie zaczynamy szukać dowodów, że mamy rację i osiągnięcie tego, czego chcemy, jest niemożliwe. Wszechświat zawsze przyznaje nam rację. Stwarzamy to, w co wierzymy. Nasze myślenie ma znacznie większą siłę, niż sądzi większość z nas. Ponad 90 % tego, co dostajemy w życiu, zależy od myśle­nia, a tylko 10 % od działania. Jeśli wierzysz, że możesz mieć więcej, lecz tego nie otrzymu­jesz, to patrząc głębiej we własne uczucia, przekonasz się, że pozostaje w nich jeszcze cząstka niewiary. Odczuwanie włas­nych pragnień mimo bezradności umacnia naszą ufność i pasję. Jeśli wierzysz, to dzięki wyzwaniom stajesz się silniejszy, a twoja pewność wzrasta. Kiedy bezradność zaczyna przeważać nad wewnętrzną pew­nością, niepotrzebnie zaczynamy się sprzeciwiać. Zamiast pozo­stawać otwartym na to, co masz i starać się uzyskać to, czego chcesz, wykorzystujesz całą swoją silę, żeby się przeciwstawiać. Stawiając opór jakiejś osobie lub sytuacji, kierujesz swoje prag­nienia w niewłaściwą stronę. Zamiast pragnąć zgody i współpracy, chcemy, żeby ktoś odszedł. Zamiast dążyć do zakończenia projektu, marnujemy mnóstwo energii, nie chcąc go zrealizować. Zamiast łagodzić konflikty w naszych związkach, marnujemy energię, życząc sobie, abyśmy sami lub nasi partnerzy zaprzestali pewnych za­chowań. Skupiamy się na tym, czego nie chcemy i wracamy myślami do wszystkich sytuacji, kiedy nie udało się nam dostać tego, czego pragnęliśmy. Warto natomiast skupić się na tym, czego chcemy, i przypomnieć sobie sytuację, kiedy udało nam się to osiągnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *