Aniołowie w niebie czekają na twoje życzenia

Paź - 29 2015 | no comments | By

Wielu ludzi nie prosi o pomoc, bo nie chce naprzykrzać się Bogu. Jeśli wierzysz w Boga lub w boską energię, która ma nieskończoną moc, to zauważ, że nie ma ona granic. Moc Boga jest nieograniczona i nigdy się nie kończy. Człowiek nigdy nie prosi o zbyt wiele ani się nie naprzykrza. Bóg chce, żebyś go prosił. Wszyscy kochający rodzice pragną pomagać dzieciom. Różnica pomiędzy Bogiem a matką czy ojcem polega na tym, że Bóg jest wszechwładny i niczym nie ograniczony. Nie można Go zmęczyć ani obrazić, prosząc o zbyt wiele. Bóg potrzebuje od nas
jedynie zaproszenia i prośby. Hamujesz boską pomoc i swoją siłę wewnętrzną, gdy po­wstrzymujesz własną wolę i pragnienia. W miarę dojrzewania w pewności siebie i łączności z Bogiem zmniejsza się różnica pomiędzy wolą Boga a twoją własną. Twoja siła rośnie, kiedy serce jest otwarte i płynie miłość. W takich szczególnych chwi­lach wola Boga staje się twoją wolą, a twoja wola tym samym co wola Boga. Im bardziej twoja wola jest zgodna z wolą boską, tym potężniejsza siła znajduje się dosłownie w czubkach twoich palców.

Sprawa wolnej woli

Paź - 29 2015 | no comments | By

Łatwo nie zauważyć zielonych świateł, skupiając się na czerwonych. Jak wielu ludzi patrzy na swoje życie, dziwią się, dlaczego jest w nim tyle czerwonych świateł. Wydaje im się, że życie jest niesprawiedliwe albo że oczekują za wiele. Mając takie spojrzenie, przestają ufać, że dostaną to, czego rzeczywiście pragną. Zwracając uwagę na zielone światła i dzię­kując za wszystko, co udało się nam uzyskać każdego dnia, jesteśmy bardziej skłonni uwierzyć, że potrafimy przyciągać to, co jest nam potrzebne i tworzyć to, co chcemy. Jeszcze potężniejsze działanie niż postawa ogólnej wdzięczności ma wdzięczność za konkretną rzecz, którą otrzymaliśmy w odpowiedzi na prośbę. Nie jest natomiast skuteczna sama wdzięczność za to, co mamy. Bądź raczej wdzięczny za otrzy­manie tego, czego potrzebujesz lub tego, czego chcesz. Wtedy uwierzysz, że masz siłę, aby zaspokoić swoje potrzeby. Aby nie zmagać się z życiem, po prostu zwracajmy się do Boga, kiedy chcemy otrzymać więcej. Ludzie, którzy wierzą w siebie, mają siłę, lecz wiele wysiłku kosztuje ich jej utrzyma­nie. Jeśli codziennie prosimy o pomoc, to trudy życia się zmniej­szają. Bóg jest szczęśliwy, że może pomóc, ale najpierw musisz Go poprosić. Jest to znowu sprawa wolnej woli. Aniołowie w niebie czekają na twoje życzenia, aby móc działać. Inaczej musiałyby czekać na wielką tragedię albo niebezpieczeństwo, żebyś wreszcie wykrztusił: „No, dobrze, Boże, jeśli w ogóle istniejesz, to czy mógłbyś mi pomóc?”.

Czerwone i zielone światła

Paź - 29 2015 | no comments | By

Wraz ze wzrostem doświadczenia zmieni się twoje nastawie­nie do świata. Zaczniesz odczuwać niewiarygodną pewność. Przestaniesz widzieć tylko czerwone światła i nakazy zatrzyma­nia i zaczniesz dostrzegać wszystkie zielone sygnały. Zamiast myśleć o ludziach, którzy ci szkodzą, będziesz myślał o tych, którzy cię kochają. Zamiast skupiać się na stratach, zaczniesz zauważać, co zyskujesz. Zamiast roztrząsać swoje błędy, bę­dziesz myślał o swoich przewagach. Nie będziesz czuł się znie­wolony, widząc w swoim życiu ruch i swobodę. Zamiast prze­wracać się z boku na bok, będziesz sypiał spokojnym snem. Mając w życiu pod dostatkiem zielonych świateł, nie będziesz się przejmował, gdy czasami pojawi się czerwone. Pamiętam, jak kiedyś jechałem samochodem z moją córką Juliet. Miała wtedy kilkanaście lat. Kiedy zatrzymaliśmy się przed sygnalizatorem, zapytała, dlaczego światła w naszym mieś­cie są zawsze czerwone. Zaproponowałem, żebyśmy zrobili eks­peryment i przekonali się, czy jest tak naprawdę. Jadąc przez miasto, odkryliśmy, że jest znacznie więcej zie­lonych niż czerwonych świateł. Po prostu nie dostrzegamy zie­lonych, bo szybko przejeżdżamy obok nich. Wystarczy kilka sekund, żeby przejechać na zielonym świetle, ale znacznie dłużej czeka się na czerwonym. Jest naturalne, że bardziej zwracamy uwagę na czerwone światło, zwłaszcza gdy czekając długo, bardzo chcielibyśmy wreszcie ruszyć.

Nowo odkryta siła

Paź - 29 2015 | no comments | By

Ułożyłem swój dzień, chciałem, aby wszystkie moje wystąpienia przynio­sły wielki sukces i skłoniły nabywców na targach zabawek do zamawiania wielu nowych gier przed Gwiazdką. Wyobrażałem sobie, że odwzajemnią mi się wszyscy, którym się przysłużyłem. Tego dnia, całkiem przypadkowo, moje wcześniejsze cele i cele na dzień dzisiejszy spełniły się ponad wszelkie oczekiwa­nia. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy układasz swój dzień. Po pewnym czasie zaczynasz dostrzegać nadarzające się okazje. To, co wydaje się przypadkiem, jest bezpośrednim skutkiem wyzna­czania celów i zdania się na intuicję w osiąganiu tego, czego chcemy. Dzięki planowaniu dnia nasza pewność wzrasta, gdy sprawy toczą się zgodnie z naszym zamiarem. Nie trzeba tylko z góry się zamartwiać. Pewność, wiara i ufność wzrastają, gdy przekonujemy się, że nasze dążenia realizują się aż w nadmiarze. Formułując życzenia, zauważysz, że różne drobne sprawy toczą się z korzyścią dla ciebie. Życie jest naprawdę ciągiem małych cudów, a czasami nawet zdarza się naprawdę wielki cud. Sprawy układają się tak, jak nigdy nie potrafiłbyś ich zaprogramować. W ciągu jednego dnia ludzie się zmieniają i zaczynają ci sprzyjać. Z innego punktu widzenia można powiedzieć, że wszystkie cuda są tak naprawdę przejawem tej samej mocy. Przede wszyst­kim są zawsze dowodem boskiej łaski. Nawet tak proste dzia­łanie, jak poruszanie palcami, jest cudem. Coś, co dzieje się zawsze, uważamy za oczywiste. Kiedy zaczniemy przedstawiać swoje życzenia, które będą się urzeczywistniać, poczujemy pod­niecenie, jakie wzbudzi w nas nowo odkryta siła.

Szczęśliwe przypadki

Paź - 29 2015 | no comments | By

Kiedy pojawiła się na rynku gra planszowa „Mężczyźni są z Marsa”, pojechałem do Nowego Jorku, żeby zareklamować swój produkt. Od kilku miesięcy czekałem na spotkanie z zarządem firmy Mattel, aby omówić szczegóły kampanii reklamowej. Rozmowy nie mogły dojść do skutku ze względu na terminowe zobowiązania obu stron. W drodze do Nowego Jorku dowiedziałem się, że odwołano jeden z moich wywiadów. Mając trochę czasu, postanowiłem zatrzymać się na targach zabawek i obejrzeć wystawę. Byłem tam zaledwie dwadzieścia minut, gdy podszedł do mnie prezes, a w trakcie rozmowy dołączyli dyrektor naczelny i wiceprezes. Kiedy jeszcze zjawili się szefowie z działu zakupów Toys R Us, mogłem omówić z nimi osobiście niektóre propozycje marketin­gowe. Nikt nie zorganizowałby tych wszystkich rozmów w tak krótkim czasie. Uczynił to po prostu dobry los. Wyznaczyłem cel, który się urzeczywistnił. Moja żona Bonnie nazywa to boską poprawką. Jest przeko­nana, że zawsze, gdy spotyka nas jakieś rozczarowanie lub nie­powodzenie, sytuacja przez cały czas zmienia się tak, aby w od­powiednim czasie nastąpiło to, co powinno się zdarzyć. Gdyby nie odwołano mojego promocyjnego wywiadu, nie spotkałbym się z przedstawicielami firmy Mattel. Kilka dni wcześniej prze­żyłem rozczarowanie, że nie możemy dopasować terminów. Nie musiałem niczego planować, aby stało się to, co się stało.

Dążenie do sukcesu

Paź - 29 2015 | no comments | By

Gdy spotykają cię niepowodzenia i rozczarowania, ufność pomaga pozbyć się negatywnych uczuć, podnieść się i iść dalej. Ślepa ambicja zawsze prowadzi do sukcesu w świecie zewnętrz­nym. Powiedzieliśmy jednak, że doświadczając sukcesu zewnętrz­nego, możemy nie mieć łączności ze swoim wnętrzem. Kiedy poświęcasz się zdobywaniu sukcesu zewnętrznego, niezależnie od tego, ile dostajesz, nigdy nie masz dosyć. Dopiero gdy zmienisz nastawienie i zaczniesz zdobywać w życiu różne rodzaje miłości, odzyskasz równowagę. Na osiągnięcie osobiste­go sukcesu nigdy nie jest za późno. Niezależnie od tego, czy udało ci się odnieść sukces zewnętrzny lub wewnętrzny, czy też nie osiągnąłeś żadnego z nich, możesz osiągnąć sukces osobisty. Mając powodzenie w świecie, nie musisz z niego rezygnować dla sukcesu wewnętrznego. Musisz tylko zrobić parę kroków w stronę sukcesu osobistego. Wyznacz sobie odpowiednie cele, a potem zaspokajaj swoje potrzeby. Zacznij od napełnienia zbior­ników miłości, a znajdziesz radość dostatku. Zwracanie się do Boga z prośbą o pomoc w osiągnięciu sukcesu osobistego sprawia, że jego zdobywanie daje większe poczucie spełnienia i nie powoduje tak wielkiego stresu. Dążenie do sukcesu nadal jednak pozostaje przygodą i wyzwaniem. Zbyt­nie uzależnienie od Boga osłabia człowieka. Bóg —jak kocha­jący rodzice — może zrobić za ciebie tylko to, czego sam nie potrafisz. Kiedy dzieci są małe, trzeba im w wielu rzeczach pomagać, ale gdy dorastają, pozwalamy, aby więcej robiły same, dzięki czemu zyskują pewność siebie i niezależność. Bóg poma­ga najbardziej, kiedy sam robisz wszystko, co możesz. Bóg zawsze daje nam szansę, abyśmy zrobili wszystko, co jest w naszej mocy. Nabywamy przez to nie tylko pewności siebie, ale również wzrastamy w wierze. Cuda zdarzają się naj­częściej, kiedy rzeczywiście zrobiliśmy już wszystko, co było możliwe. Wtedy widzisz, że otrzymujesz to, o co prosisz.

Dlaczego nie zawsze warto być miłym

Paź - 29 2015 | no comments | By

Ci, którzy negują swoje chęci, są zazwyczaj dobrymi ludźmi. Skłonni jesteśmy wierzyć, że czyniąc dobrze, zyskamy dobro. Co zasiejesz, to będziesz zbierać. Jest to prawdą tylko częściowo. W jaki sposób Scrooge zarobił tyle pieniędzy? Jak Hitler zdobył tak wielką władzę? Dlaczego niektórzy przesympatyczni ludzie nie mają szczęścia? Przyczyną ich niepowodzeń jest zaprzeczanie. Mili ludzie negują swoje dążenia i potrzeby dla dobra ogółu. Mocarze tego świata naprawdę nie troszczyli się o to, co czują inni. Robili, na co mieli ochotę, i namiętnie pragnęli zaspokojenia swoich prag­nień. Nie ma nic złego w tym, że ktoś jest uprzejmy, tylko że mili ludzie często zaprzeczają sobie. Można jednak być miłym i zdo­bywać to, co się chce. Aby uzyskać to, co chcesz, nie musisz nawet wierzyć w Boga ani doświadczać jego obecności. Niektórzy mają miliony, a na­wet miliardy dolarów, nie wierząc w Boga. Brak wiary w pewien sposób dopomógł im w pragnieniu czegoś więcej. Jeśli nie wie­rzysz w Boga, to wiesz, że musisz starać się sam. Jeśli ufasz Bogu, to czasem ufasz za bardzo i rezygnujesz ze swojego udzia­łu, polegającego na odczuwaniu pragnień i proszeniu o więcej. Silne pragnienia pozwalają ci uzyskać to, co chcesz. Wszech­świat odpowiada na wszystkie pragnienia. Dostajesz to, czego pragniesz. Na tym polega błogosławieństwo wolnej woli. Mamy dość siły, aby znaleźć się w niebie lub w piekle, nie po śmierci, lecz już teraz. W silnym pragnieniu zawiera się wiedza, w jaki sposób je zaspokoić. Nie ma przy tym znaczenia, czy wierzymy w Boga. Jeśli wierzysz, że dostaniesz to, co chcesz, to na pewno dosta­niesz. Mając silną wiarę, doświadczasz ufności, która tworzy zdecydowanie, wytrwałość i zapal.

Mechanizm zaprzeczania

Paź - 29 2015 | no comments | By

Kiedy nie wiemy, jak wyzwolić emocje negatywne, najłat­wiej się ich pozbyć, przestając chcieć. Nietrudno zrozumieć mechanizm zaprzeczania. Jeśli martwię się, że nie dostaję tego, czego chcę, to po prostu przestaję chcieć albo osłabiam swoje pragnienia. Jeśli zawsze będę przystosowywał moje chęci do tego, co otrzymuję, to uwolnię się od negatywnych emocji. Niektórzy ludzie są dzięki temu bardzo szczęśliwi, choć czasami nie rozumieją, dlaczego czują się znużeni albo dlaczego nie dostają więcej tego, czego pragną. Świetnie opisano zaprzeczanie w bajce o lisie i winogronach. Lis naprawdę chciał posmakować winogron, ale kiedy się prze­konał, że nie może ich dostać, zaprzeczył swojemu pragnieniu. Stwierdziwszy, że nie może dostać tego, czego chce, powiedział sobie: „Cóż, wcale ich nie chciałem”. W ten sposób negujemy nasze największe marzenia, gdy nie dostrzegamy w sobie wewnętrznej siły do ich urzeczywistnienia. Każdy ma magiczną gwiazdkę, spełniającą życzenia. Musimy tylko nieustannie podtrzymywać swoje chęci, nabierając umie­jętności zdobywania tego, czego chcemy. Gdybyś poruszeniem magicznej różdżki odrzucił wszelkie zaprzeczenia, nie tylko byłbyś w życiu szczęśliwszy, ale również natychmiast zacząłbyś otrzymywać więcej tego, czego prag­niesz. Wiara w przyszłość otwiera drzwi, przez które możemy od razu sięgnąć po więcej. Wystarczy ufać i prosić. Jeśli nie pro­sisz, to nie otrzymujesz. Mając wiarę, płynącą z doświadczenia, że otrzymujesz to, czego chcesz, oraz świadomość, czego prag­niesz, i zdolność pełnego odczuwania swoich dążeń, masz wszyst­kie 3 najważniejsze składniki sukcesu zewnętrznego.

Nawiązując kon­takt ze swoją prawdziwą naturą

Paź - 29 2015 | no comments | By

Dzielenie się uczuciami w przyjaznym otoczeniu pomaga kobiecie w odczuwaniu swoich pragnień. Ważnym aspektem dojrzewania w ufności jest u kobiety do­świadczenie własnej wartości. Odczuwając głębiej swoje emocje i pragnienia, kobieta zaczyna wierzyć: „Zasługuję na więcej, zasługuję na sukces, zasługuję na pełniejsze życie”. Wsłuchując się w swoje uczucia i pielęgnując je, nabywa zaufania i potrafi się wyzwolić. Kiedy mężczyzna nawiązuje bliższy kontakt ze swoimi emo­cjami i potrzebami, może zwiększyć swoje wysiłki. Gdy „wczuwa się” w swoje pragnienia, intuicja podpowiada mu, że może zdobyć to, czego chce. Zyskuje wówczas pewność siebie i siłę do działania. Przyglądając się swoim celom i akceptując ujaw­niające się uczucia, nie schodzi z wybranej drogi. Nadal pragnie więcej i ma motywację, aby to osiągnąć. Staranie i ufność dodają siły do tworzenia tego, czego chcesz. Dzięki silnym pragnieniom uściśla się intuicyjna wiedza o tym, co jest możliwe. Staje się to po prostu oczywiste. Wzrost zaufania i starań budzi zapał i dodaje siły do tworzenia tego, czego prag­niesz. Wystarczy skupić uwagę na tym, czego chcemy, a w na­szym życiu ujawnią się potrzeby. Nie tylko nasze myślenie stanie się bardziej twórcze, lecz — co więcej — sprawy zaczną się toczyć właściwym torem. Sekret nabywania mocy do zaspokojenia pragnień polega na odczuwaniu negatywnych uczuć, wywołanych niespełnieniem i uwalnianiu się od nich. Kiedy nauczysz się ich pozbywać, po­zostanie ci odczuwanie rzeczywistych dążeń. Nawiązując kon­takt ze swoją prawdziwą naturą, odzyskujesz siłę, aby stwarzać to, co chcesz, i chcieć tego, co masz.

Odczuwanie i pozbywanie się emocji

Paź - 29 2015 | no comments | By

Nawiązanie kontaktu z własnymi uczuciami pomaga nam bardziej się starać, a wyzwolenie od nich buduje zaufanie. Kiedy będziemy umieli tego dokonać, pozostaniemy otwarci na dalsze możliwości uzyskania tego, czego pragniemy. Kobiety często przeżywają burzliwe emocje, ale nie potrafią zaufać, aby się wyzwolić. Mężczyźni natomiast trochę łatwiej uwalniają się od uczuć i wiedzą, czego chcą, lecz znacznie trudniej jest im do­świadczyć pełni emocji. Skupiając energię na urzeczywistnianiu pragnień, mężczyzna buduje pomost, łączący go z własnymi uczuciami. Kiedy rzeczywiście stara się osiągnąć cel, jaki sobie wyznaczył, lecz jego działania są nieskuteczne, może głębiej odczuwać brak, wskutek tego wzrasta jego pragnienie i wiara. Podejmowanie rozsądnego ryzyka i wysiłek w dążeniu do celu pomagają mężczyźnie odczuwać emocje. Mniej ważna jest dla niego potrzeba dzielenia się swoimi uczuciami. Podejmowanie rozsądnego ryzyka i wysiłek w dążeniu do celu pomagają mężczyźnie w odczuwaniu emocji. Kobiety mogą nabrać zaufania i nauczyć się pozbywać emo­cji negatywnych, jeśli postarają się zaakceptować dążenia i po­trzeby, jakie się kryją za bolesnymi uczuciami. Kiedy kobieta nawiązuje bliższy kontakt ze swoimi pragnieniami, ujawnia się jej wrodzona mądrość i wiedza, jak je zaspokoić, dzięki czemu wzrasta ufność. Podejmowanie ryzyka i wysiłek w dążeniu do celu są dla kobiety mniej ważne, ale w odczuwaniu swoich pragnień bardzo pomaga jej dzielenie się emocjami w przyjaz­nym otoczeniu.

1 2 3 4 5 31