Kojące dla naszej natury

Wrz - 01 2015 | no comments | By

Zdaniem węgierskiej muzykolożki, dr Klary Kokas, nauczanie muzyki poprawia wyniki we wszystkich pozostałych szkolnych przedmiotach. Odkryła, że dzieci po lekcjach muzyki mają wyniki średnio o 30 procent lepsze. Jej badanie ujawniło, że wysiłek poświęcony abstrakcyjnym studiom muzycznym umożliwia dzieciom łatwiejsze przyswajanie takich przedmiotów, jak matematyka i języki. Można powiedzieć, że pewien rodzaj muzyki inspiruje nas do tego, by lepiej działać i pcha nas ku wyższemu poziomowi myślenia i zachowania. Muzyka, która działa w ten sposób, prezentuje rytm podobny do rytmu naszego ciała; jest to klasyka Chopina, Schuberta, Beethovena, Mozarta i wielu innych, także marsze, pieśni patriotyczne i religijne. Artykuł w „Sky Magazine” z lutego 1993 wskazuje na zdanie terapeutów, iż muzyka ma działanie kojące dla naszej natury i dlatego wielu ludzi wraca do ulubionych utworów, by pomogły im rozwinąć skrzydła pod koniec dnia. ,,Jednym z najstarszych przykładów wykorzystania wpływu muzyki jest historia króla Dawida, który grał na harfie, by uspokoić złe duchy dręczące króla Saula. Pitagoras, uczony i matematyk z szóstego wieku p.n.e, jest często uznawany za twórcę terapii muzyką, choć raczej bazował on na bardziej archaicznej tradycji.”

 

Kształt myślenia

Wrz - 01 2015 | no comments | By

Dobra muzyka może naprawdę podnosić i utrzymywać wysoko nastroje. Artykuł w „Psychology Today” z lipca – sierpnia 1993 mówi: ,,Zagraj parę rytmicznych kawałków dziecku, a popłynie to bezpośrednio do jego mózgu. Jeśli badania Uniwersytetu Kalifornijskiego są w porządku, uczenie małych dzieci podstaw muzyki otwiera ich umysły szerzej na naukę, a zwłaszcza matematykę.” Gdy neurobiolog, Frances Rauscher, sprawdzała zdolność abstrakcyjnego myślenia u grupy trzylatków, stwierdziła z przykrością, że takowej nie posiadają. Ale po trzech miesiącach lekcji muzyki, dzieci te zręcznie układały puzzle i klocki. Dr Rauscher wierzy, że muzyka „ćwiczy” wrodzone połączenia nerwowe, odpowiedzialne za abstrakcyjne myślenie.W jej badaniach dzieci z trzech różnych szkół we wszystkich testach wypadały lepiej po muzyce, niezależnie od statusu socjoekonomicznego. Pobudziła ich umysły gorącymi rytmami, których wyuczyły się na keyboardzie – muzycznym „popychaczu” mózgu. „Uważaj muzykę za rodzaj «przed języka», który we wczesnym dzieciństwie pobudza wrodzone połączenia w mózgu i zwiększa ich sprawność w innych, wyższych funkcjach poznawczych”. Rauscher odgrywała ostatnio dzieciom z kolegium niektóre koncerty Mozarta i, jak przewidywała, śpiewająco poradziły sobie potem z pracą domową z matematyki. Istnieje pewien zorganizowany styl utworów muzycznych, takich jak Eine Kleine Nachtmusik, które poddają ludzkiemu umysłowi matematyczny kształt myślenia. Mozart w swych utworach powtarza muzyczne pasaże w sposób bardzo zdyscyplinowany i logiczny.

 

Co wpływa na nasze samopoczucie

Wrz - 01 2015 | no comments | By

Dr med. William H. Philpott mówi, że muzyka rockowa, szczególnie hard rock, działa dezorganizująco na centralny system nerwowy, ponieważ zawiera frazy gwałtownych zakończeń, potem ponownych startów i opiera się na krańcowo zdezorganizowanym schemacie. Podobnego zdania jest pianista Stephen Nielson: „Rytm muzyki rockowej ma działanie agitujące i antymoralne, które nie służy budowaniu harmonii, ale przeciwnie – dysharmonii, i jest możliwe, że tworzy w nas antysocjalne nastroje i pobudza do antyspołecznych myśli. Jednocześnie czyste pobudzenie rytmem zalewa nasz mózg neurotransmiterami, a w rezultacie jesteśmy naładowani i przychodzą nam do głowy najdziksze pomysły”. Rośnie ilość dowodów, że namiętne słuchanie niemoralnej, antysocjalnej lub samodestrukcyjnej muzyki może mieć katastrofalne znaczenie. Psychiatra Louis B. Cady, były pianista i autorytet w zakresie tego tematu, mówi: ,,Rock heavy metal, czy silniejszy nawet acid rock i „gangsta rap ” mają podstępne i niszczące działanie na umysły młodych ludzi. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że mózgi młodych rosną i rozwijają się aż do co najmniej dwudziestego pierwszego roku życia. W czasie tej stałej ewolucji, gdy dzieci i nastolatki poddawane są „diecie umysłowej” złożonej z sugestii, że seks, narkotyki i działalność kryminalna są nie tylko godne akceptacji, ale i pożądane, odbywa się swego rodzaju „pranie mózgu ”. Młodzi ludzie doświadczają, że myśli i uczucia, wyrażane w tych kawałkach, zwolna stają się zaakceptowanym stylem myślenia – gdzie seks pozamałżeński, eksperymenty z narkotykami i alkoholem, a nawet grzebanie się w działalności kryminalnej, wydają się być sprawami „normalnymi”, a nie odchyleniem od norm społecznych. Tragiczne jest, że te poematy anarchii wnikają do mózgu oraz w podświadome myśli i fantazje młodych ludzi jeszcze głębiej dzięki ostremu, przenikliwemu rytmowi muzyki. Inną sprawą, zwiększającą zdolność tej muzyki do wyrządzania krzywd, jest rozpowszechnienie magnetofonów stereo typu „walkman ”, pod wpływem których dzieci mogą być dosłownie programowane w każdym momencie czuwania – chyba że wyczerpią się im baterie.”
Muzyka rockowa lat sześdziesiątych i siedemdziesiątych nie ma nic wspólnego z rockiem i agresywnym rapem dnia dzisiejszego.

Motywacja może być zła

Wrz - 01 2015 | no comments | By

Przywodzi nas to do ważnego rozróżnienia w świecie motywacji, ponieważ wiele jest rzeczy, które prowokują umysł do wytwarzania substancji, o których mówię. Głośna muzyka rockowa, inspirujące pieśni patriotyczne lub pieśni kościelne mogą mieć to samo działanie; tak działa też podniecenie zajadłą walką podczas zawodów sportowych. Dla niektórych ludzi takim bodźcem może być pornografia. Innym aktywizuje mózg podniecenie hazardem. Jednak, według dr. Tennanta, motywacja informacjami, którymi dzielę się z tobą na tej stronie, różni się od innych bodźców tym, że masz w umyśle ładunek wartości moralnych, które dają nadzieję i kierunek marszu, by „być bardziej, robić więcej i więcej mieć”. To prawda. Słuchanie głośnej muzyki rockowej sprawia, że wielu ludzi czuje się dobrze, ponieważ muzyka stymuluje nas i mózg jest zalewany dopaminą, norepinefryną i innymi neurotransmiterami. Problem polega na tym, że te kawałki często zachęcają, pośrednio lub bezpośrednio, do robienia rzeczy niezdrowych lub niezgodnych z prawem, jak upijanie się lub zażywanie narkotyków – niektóre kierunki, takie jak „gangsta rap”, wręcz usprawiedliwiają zabijanie policjantów! Pomyśl o tym obrazie malowanym w twym umyśle ponurymi barwami, przedstawiającym zabójstwo gliniarza, palenie się budynku, czy popełnianie samobójstwa. Zadaj sobie pytanie, czy nie jest możliwe, że te obrazy współtworzą świat bezsensownej przemocy i samobójstw, który otacza nas dzisiaj?

Taśma motywacyjna

Wrz - 01 2015 | no comments | By

Dr Tennant mówi, że inspiracja może dosłownie produkować energię, która pozwala wykonywać pracę lepiej i z większym entuzjazmem. Późniejsze testy przeprowadzone przez dr. Tennanta nie tylko potwierdziły te początkowe odkrycia, ale poszerzyły informacje. Tennant sądzi, że przekaz o nadziei i sukcesie, podany w sposób entuzjastyczny, powoduje podekscytowanie i wywołuje wręcz zalanie mózgu endorfinami, dopaminą, serotoniną, norepinefryną i innymi neurotransmiterami. Dowiódł w sposób naukowy, że przy pozytywnym bodźcu możesz dosłownie produkować energię, wytrwałość, inicjatywę. To bardzo znaczące (jak zobaczysz przy następnym przykładzie). Oto główna przyczyna, dla której wszystkie taśmy z moimi mowami nagrywam przed żywym audytorium, wyjąwszy krótkie wstawki ze studia. Tym sposobem słuchacze otrzymują nie tylko informacje, ale i inspirację wychodzącą z prawdziwego podekscytowania przekazem i odpowiedzią audytorium. Przekonaj się, że gdy potrzebna ci jest większa ilość energii, o wiele lepiej jest włączyć taśmę motywacyjną, niż włożyć pigułkę do ust. Rezultaty słuchania taśm są wyłącznie pozytywne. Nie ma po nich kaca, ani nie grozi uzależnienie.

Motywacja pobudza energię

Wrz - 01 2015 | no comments | By

Przez lata słyszałem od ludzi, że gdy poczuli się w dołku, włączali jedną z moich taśm, a ona wskazywała im schody do wydostania się. Podejmowali moją myśl, która zmieniała ich postawę wobec życia na bardziej pozytywną. To była prawda, ale badania i przemyślenia szły dalej. Jak napisałem w poprzedniej książce, obecnie istnieje naukowy dowód, na to że przekaz o sukcesie, wypowiadany entuzjastycznie, może istotnie wyzwolić energię. Dr Forest Tennant, niewykluczone, że autorytet numer jeden w dziedzinie leków w Stanach, brał udział w czterogodzinnym seminarium, które prowadziłem w Anaheim, w Kalifornii. Przemawiałem od godziny 6.30 rano do 10.30 przed dwu i pół tysięcznym audytorium. Zanim zacząłem mówić, dr Tennant wykonał testy krwi pięciu ochotnikom, którzy mieli słuchać mojej mowy. Gdy posiedzenie się skończyło, powtórzył badania. Endorfina i kortizol podniosły się o 300 procent. Dr Tennant opublikował swe wnioski w magazynie „Meetings and Conventions” (Spotkania i zgromadzenia) z maja 1989 roku : „Istnieje biochemiczna baza dobrego samopoczucia ludzi po wysłuchaniu takich wykładów. Podczas słuchania o sukcesie wytwarza się emocjonalny ładunek, który uwalnia do krwiobiegu substancje biochemiczne i poprawia funkcjonowanie organizmu”. Te efekty trwają nie dłużej niż kilka godzin, ale Tennant wierzy, że regularne dawki motywacji prowadzą do poprawy zdrowia, poczucia szczęścia i osiągnięć: „Mieści się to w tej samej kategorii wspomagających zdrowie spraw, co aerobic, sen i zwyczaj jedzenia trzech posiłków dziennie”

Zrób pierwszy krok

Sie - 31 2015 | no comments | By

Pam usłyszała przez radio ogłoszenie o klubie zdrowia, podjęła inicjatywę i włączyła się w jego działalność. Gdy zaczęła pracować nad swym zdrowiem fizycznym, poprawiła się jej równowaga emocjonalna, zmieniła postawa, otrzymała zastrzyk energii, podekscytowania i entuzjazmu. Jej osobowość uległa całkowitej zmianie i zaczęła pokazywać ludziom swe wnętrze. W rezultacie inni ludzie, tak jak i inne szanse, zaczęli ku niej ciągnąć. Wszystko to zwróciło uwagę Ricka Dudnicka i wkrótce doszło do pięknych zalotów. Ostatnio obchodzili ósmą rocznicę ślubu. Historia Pam Lontos mówi nam wiele, ale główny przekaz jest ten, że jej sukcesy możesz powtórzyć w swoim życiu. Innym ważnym przesłaniem jest, że motywacja w połączeniu z treningiem, powoduje znaczące zmiany, wzrost, wyniki. Motywacja jest podstawą, z łatwością rozpala ogień, ale potrzebuje paliwa, które regularnie by ją zasilało. Myślenie negatywne to siła ciążenia, która trzyma nas przy ziemi, ale jeśli je przezwyciężymy, potrzebujemy znacznie mniej wysiłku, by podtrzymywać nasz bieg. Motywacja – słuchanie obietnic przez radio – popchnęła Pam Lontos do działania. Jej szef od sprzedaży w radiu pobudził motywację ćwiczeniami i zestawem nagrań magnetofonowych. Warto teraz powiedzieć, że motywacja pobudza cię do startu – ale utrzymują cię w ruchu zwyczaje. Uczyń motywację swym zwyczajem, a szybciej dotrzesz do celu, mając więcej radości w czasie podróży.

Jak przezwyciężyć złe myślenie

Sie - 31 2015 | no comments | By

Dziś Pam Lontos jest mówczynią o narodowej sławie, wziętą pisarką i prezydentem swej własnej kompanii, Lontos Sales and Motivadon Inc., w Mission Viejo w Kalifornii. Czuje się szczęśliwsza, zdrowsza i bardziej bezpieczna; ma więcej przyjaciół, większy spokój ducha, wspaniałe układy rodzinne i szczerą nadzieję, że przyszłość będzie jeszcze lepsza. Historia Pam Lontos jest w wielu aspektach przykładem tego, w co wierzymy i czego uczyliśmy przez wiele lat. Pam zaczęła wierzyć, że można zdobyć wszystko, co się chce, jeśli pomoże się wystarczająco innym, by dostali to czego chcą. Początkowo, gdy dzieliła się swymi doświadczeniami z innymi ludźmi od sprzedaży w rozgłośni radiowej, nie otrzymywała nic z tego tytułu; robiła to, ponieważ sprawiało jej to radość, wiedziała, że inni potrzebują pomocy i czuła, że każdy powinien odnosić korzyści. To powód, dla którego została dyrektorem sprzedaży. (To nadal prawda, że gdy robisz więcej niż to, za co ci płacą, możesz dostać więcej nad to, co robisz). Gdyby nie złamała nogi, nie byłaby zmuszona do większej inwencji przy wykorzystywaniu swego czasu i nie nauczyłaby się załatwiania spraw przez telefon, Ani też nie byłaby pod ręką, by uczyć i zachęcać innych specjalistów od sprzedaży przez radio. Cała ta sytuacja miała oczywiście aspekty negatywne (złamana noga), ale pchnęła sprawy wydatnie do przodu (została dyrektorem sprzedaży). Najpierw zrobiła pierwszy krok. To bardzo dużo. Zrozumiała, że jeśli człowiek naprawdę stara się przezwyciężyć zaawansowany zespół „parszywego myślenia”, brak energii życiowej i problemy z nadwagą (wszystko to postawiło ją na krawędzi samobójstwa!), musi przyjąć odpowiedzialność za swą przyszłość. W tym momencie jej choroba PLOM ruszyła spiesznym krokiem do odwrotu.

 

Modlić się o problemy

Sie - 31 2015 | no comments | By

Kontrakty Pam były większe niż czterech innych specjalistów od sprzedaży, więc powoli zaczęli zadawać jej pytania. Kochała dzielenie się swą wiedzą i stopniowo zaczęła nauczać (krok numer osiem) innych sprzedawców radiowych, jak ona to robi. Wkrótce potem odszedł dyrektor od spraw sprzedaży i personel zwrócił się do kierownictwa stacji z prośbą, by przyznało to stanowisko Pam. Potraktowała nową pracę bardzo poważnie i przygotowywała krótkie codzienne spotkania na temat sprzedaży, utrzymując interesy i podtrzymując obroty. Chociaż stacja miała mniej niż dwa procent udziału w „rynku słuchaczy”, rachunki wzrosły z czterdziestu tysięcy dolarów do ponad stu tysięcy każdego miesiąca, a rok później suma ta przekroczyła dwieście siedemdziesiąt tysięcy. Dyrektor generalny disneyowskiego łańcucha stacji radiowych był podekscytowany tymi rezultatami, gdyż stacja z najmniejszą liczbą odbiorców robiła największe interesy. Zaczął zapraszać Pam do innych miast ze stacjami nadającymi programy firmy, by przeprowadzała tam seminaria. We wszystkich przypadkach rezultaty były doskonałe, ponieważ jeśli połączysz budującą zaufanie motywację ze skuteczną, zogniskowaną na kliencie, techniką sprzedaży, interesy pójdą w górę. Wyniki były tak dobre, że radio disneyowskie mianowało Pam wiceprezydentem od spraw sprzedaży całego łańcucha stacji (krok numer dziesięć). Narodowy Związek Prezenterów Radiowych zaprosił ją, by przemówiła do członków zjazdu tj. ponad dwóch tysięcy ludzi. Pam nigdy nie przemawiała przed tak dużym zgromadzeniem, ale wiara, jaką pokładała w samej sobie i w technikach, których się nauczyła, była bardzo duża. Starannie przygotowała swe wystąpienie. Zaczęła wyobrażać sobie siebie mówiącą, widząc we własnym umyśle obraz ludzi reagujących na jej słowa z ogromną ekscytacją i entuzjazmem, zaś po każdej części mowy urządzających owację na stojąco. Wielki dzień w końcu nadszedł. Pam sporządziła bardzo dużo notatek i była dobrze przygotowana. Gdy jednak znalazła się na scenie, blask reflektorów sprawił, że zapiski trudno było czytać. Stanęła więc za mównicą i mówiła z głowy – i serca. Reakcja widowni była oszałamiająca. Słuchacze przerywali jej oklaskami i bili brawa na stojąco tak, jak to przedtem wymalowała w swym umyśle. W niedługi czas potem zorganizowano jej podróż szkoleniową z seminariami w osiemnastu miastach całego kraju.

Gdy nastąpią trudności

Sie - 31 2015 | no comments | By

Sprzedaż w klubie przywiodła Pam przed oczy ukochane wspomnienia z magazynu z obuwiem, ale ponieważ zdarzały jej się wzloty i upadki, menażer dał jej do codziennego słuchania zestaw naszych taśm o motywacji (krok numer cztery). Niemal natychmiast natężenie jej pracy wzrosło, a osobiste życie uległo poprawie. Zawsze fascynowała ją sprzedaż przez radio, więc zdecydowała się przenieść na to pole. Jednak jej ulubiona stacja Radio Disney nie przyjmowała nowych pracowników i nawet nie chciała przeprowadzić z nią rozmowy. Wtedy podjęła próbę wytrwałości i po prostu siadła przed biurem generalnego dyrektora rozgłośni (krok numer pięć), aż w końcu poprosił ją na rozmowę. Jej przekonanie, entuzjazm, wytrwałość i determinacja przekonały dyrektora, by przyjąć ją do pracy. Start miała atrakcyjny i wkrótce przewodziła zespołowi. Wtedy nastąpiły poważne trudności. Złamała nogę (krok numer sześć – nie, nie musisz tego naśladować). Zmuszona była nosić opatrunek gipsowy i chodzić o kulach przez wiele miesięcy, ale to jej nie zatrzymało. Dwanaście dni później znalazła się znów w swojej radiostacji. Wynajęła kierowcę, by woził ją na umówione spotkania (krok numer siedem). Ponieważ miała poważne kłopoty we wchodzeniu i wychodzeniu z samochodu by dotrzeć do biura, postanowiła korzystać z telefonu przy dokonywaniu sprzedaży i zawieraniu solidnych umów. Jej obroty wyraźnie podskoczyły.

 

1 28 29 30 31