Sekrety sukcesu

Paź - 29 2015 | no comments | By

Świat uwierzy w ciebie i odpowie na twoje życzenia, jeśli najpierw uwierzysz w siebie. Kiedy ryzykujesz, kiedy podejmujesz zobowiązanie i je wy­pełniasz, kiedy skaczesz w otchłań niewiadomej, umacniasz wiarę w siebie i w możliwość uzyskania tego, czego chcesz. Dochodzenie do skrajności nie jest konieczne, jeśli umiesz po­sługiwać się intuicją i wewnętrzną pewnością. Kiedy nauczysz się z nich korzystać, nie będziesz musiał tak bardzo się wysilać ani podejmować zbyt wielkiego ryzyka, aby przyciągnąć sukces. Nadmiar wysiłku wynika z braku wiary we własną siłę przy­ciągania i tworzenia sukcesu. Wielu ludzi męczy się, nie otrzymując tego, czego pragną. Dawanie z siebie zbyt wiele i prze­pracowywanie się nie pozwala im odnieść sukcesu. Kiedy w dążeniu do sukcesu polegamy wyłącznie na działaniu, tracimy wiarę w możliwość uzyskania tego, czego chcemy. Z drugiej strony, niektórzy osiągają sukces, dopiero gdy są już całkowicie wyczerpani. Próbują wszystkiego, robią wszyst­ko, co mogą, i nic ich nie zaspokaja. Zmagają się dopóty, dopóki mają jeszcze coś do stracenia. Wreszcie upadają. Poddają się. Proszą o pomoc Boga. Na koniec, czując przemożną tęskno­tę, a zarazem akceptując to, co jest im dane, zgłębiają sekrety sukcesu. Thomas Edison twierdził, że na tysiące genialnych wynalaz­ków złożyło się 99 % wysiłku i 1 % talentu. Próbował wszystkie­go i dopiero, gdy rozum się poddał, Edison ustąpił i wtedy doświadczył przypływu genialnej idei. Dopiero gdy sprawdził całą swoją wiedzę i dał za wygraną, pojawiło się rozwiązanie. Próbując wszystkiego i nie poddając się, wykazał wiarę w moż­liwość sukcesu. Upór i wytrwałość rozpalały jego pasję, dzięki której przyciągał genialne pomysły. Korzystając z sekretów osobistego sukcesu, nauczysz się odczuwać pasję w swoim sercu, lecz nie będziesz musiał docho­dzić do skrajności. Nauczysz się okazywać wiarę w siebie, lecz nie będziesz musiał ciągle wszystkiego ryzykować. Nauczysz się zachowywać powodzenie bez potrzeby upadania na dno i po­wstawania z głębokiej rozpaczy. Zdobędziesz umiejętność otrzy­mywania tego, czego pragniesz. Rozpalona pasja przyciąga genialne pomysły.

Ćwicząc wolę w spełnianiu pragnień

Paź - 29 2015 | no comments | By

Tajemnicą sukcesu zewnętrznego jest pragnienie. Musisz wiedzieć, czego pragniesz, odczuwać to głęboko i wie­rzyć w to. Zapał, wiara i motywacja dają siłę. Jeśli będziesz czuł, czego chcesz i działał w tym kierunku, to wszechświat odpowie na twoje pragnienia. Ćwicząc wolę przez działanie zmierzające do zaspokojenia pragnień, wzmacniasz je, tym bardziej, im więcej masz wytrwa­łości, wiary i uczucia. Kiedy w pełni odczuwasz swoje chęci, w twoich uczuciach zawiera się intuicyjna wiedza o tym, co trzeba zrobić, oraz wiara w powodzenie. Przez podejmowanie działań, prowadzących do tego, czego pragniesz, twoja wiara się umacnia. Świat nie uwierzy w ciebie, dopóki ty sam w siebie nie uwierzysz. Tajemnicą każdego sukcesu zewnętrznego jest pragnienie, uczucie i wiara. Prawie każda historia niezwykłego sukcesu jest pełna przy­kładów odrzucenia, niepowodzeń, frustracji, zmartwień i rozcza­rowań. Zawsze zdarzają się porażki, oszustwa i pomyłki. Kto ma wielkie zamiary i wielkie chęci, przyciąga jeszcze większe prze­szkody do pokonania. Tacy ludzie odnoszą sukces dzięki cierpli­wości i wytrwałości, ćwicząc wolę w spełnianiu pragnień. Nie od razu Kraków zbudowano. Tworzenie i przyciąganie tego, czego pragniemy, wymaga nie tylko czasu, ale przede wszystkim zapału. Wyjaśnia to jeszcze jedną ogromną tajemnicę stwarzania tego, czego pragniesz. Liczy się nie to, co robisz, ale to, czego chcesz, co czujesz i w co wierzysz. Oczywiście niezbędne jest pewne działanie, ale nie musi to być walka, która powala nas z nóg. Działanie ma jednak ważny cel. Umacnia naszą wiarę, która przyciąga sukces.

Poczuć wewnętrzne dążenie do czegoś więcej

Paź - 29 2015 | no comments | By

Wielu ludzi osiągnęło w życiu ogromny sukces dzięki temu, że chcieli oni więcej, doceniając to, co już mieli. Znamy mnóstwo opowieści o ludziach, którzy po osiągnięciu sukcesu i zaspokojeniu pragnień, stopniowo słabli i gnuśnieli, a ich życie i kariera się załamywały. Kiedy już osiągnęli powo­dzenie i „wygodne życie”, przestawali budować, tworzyć i przy­ciągać sukces, ponieważ tracili łączność z pragnieniem czegoś więcej. Albo powoli obniżali loty, albo gwałtownie spadali, lecz nie wszyscy potrafili utrzymać się na nogach. Sięgnąwszy dna i utraciwszy wszystko, wielu ludzi powraca do życia. Jeszcze raz powstają oni, doświadczając w pełni tęsk­noty za czymś więcej i wszelkich uczuć związanych z tym dążeniem. Wyzwalając ból i na nowo ucząc się, jak być szczęśli­wym, mając niewiele, znowu tworzą płodny grunt, na którym zasiewają swoje pragnienia. Wskutek bólu po utracie wszystkiego ich wola umacnia się na tyle, że umożliwia przyciąganie i tworzenie sukcesu zewnętrz­nego. Utraciwszy wszystko, człowiek potrafi zaakceptować i do­cenić to, co ma. Dzięki akceptacji i motywacji fala na nowo się podnosi. Na szczęście, znając tajemnice osobistego sukcesu, nie trzeba dochodzić do skrajności, aby zaakceptować swoje życie i umocnić chęci. Jeśli umiesz zachować łączność z negatywnymi pragnieniami i przekształcać je, nie musisz tracić wszystkiego, aby poczuć wewnętrzne dążenie do czegoś więcej.

Jak uzyskać to, co chcemy

Paź - 29 2015 | no comments | By

Tajemnicą osobistego sukcesu jest wierność sobie oraz chęć zdobycia większej ilości pieniędzy i wszelkich oznak zewnętrz­nego powodzenia. Aby osiągnąć sukces osobisty, nie wystarczy być szczęśliwym. Trzeba ponadto rozwijać w sobie pragnienie, aby mieć więcej. Zapał daje siłę. Jeśli rzeczywiście chcesz wię­cej, to więcej dostaniesz. Ludzie, którzy nie otrzymują, nie pozwalają sobie na pragnienia. Czasami mieliby ochotę na coś jeszcze, ale się o to nie starają i tak naprawdę tego nie chcą. Aby osiągnąć sukces osobisty, musimy chcieć tak bardzo, że niepowodzenie sprawi nam ból. Zarazem musimy nauczyć się wyzwalać i leczyć ów ból, co pozwoli nam doświadczyć wewnę­trznego szczęścia. Musimy nieustannie odnajdować wewnętrzną radość, miłość, ufność i spokój, pokonując nieuniknione fale zniechęcenia, rozczarowania, zmartwienia i innych negatyw­nych emocji, które pojawiają się wraz z potrzebą wielkiego sukcesu. Taka postawa wyjaśnia, dlaczego ludzie, którzy doszli w ży­ciu do znaczącego sukcesu osobistego, zwykle mieli trudne początki. W dzieciństwie często byli biedni, odrzuceni, niektórzy nie mieli rodziców. Opanowali trudną lekcję, jak być szczęśli­wym, mając niewiele, lecz nadal pragnęli więcej.

Zmianę przedmiotu uczuć

Paź - 29 2015 | no comments | By

We własnym życiu często wypieramy emocje, ponieważ odrzuca je nasz umysł. Filmy, opowieści, książki i sztuki teatral­ne ułatwiają dramatyzowanie bólu. Rozumiemy ból i smutek bohaterów literackich. Dzieląc z nimi cierpienie i stopniowe wyzwalanie się od niego, sami doświadczamy uzdrowienia. Także muzyka i śpiew leczą serce. Największe znaczenie ma nadal muzyka klasyczna, ponieważ jej kompozytorzy często łączyli dramatyczne poruszenia duszy ze skrajnymi emocjami, jak uniesienie, wyzwolenie, nadzieja, zagubienie, furia, zdrada i rozpacz. Bogactwo uczuć mogą wyrażać też utwory poetyckie i pieśni. Podczas warsztatów zawsze posługuję się różnymi odmiana­mi muzyki, aby pomóc uczestnikom w wydobyciu na jaw swoich potrzeb. Powodzenie filmu, który ma przeprowadzić nas przez różne uczucia, zależy w dużej mierze od oprawy muzycznej. Niektóre efekty dźwiękowe sygnalizują tragiczne zdarzenia, inne motywy ostrzegają przed niebezpieczeństwem, czasami zaś mu­zyka nas uspokaja, pocieszając, że wszystko będzie dobrze. Zmianę przedmiotu uczuć może nam ułatwić przynależność do grup wsparcia. Kiedy koimy ból innych ludzi, obdarzając ich współczuciem, ujawnia się i nasze cierpienie, które dzięki temu niekiedy samoistnie ustępuje. Jeśli nie potrafisz nawiązać kon­taktu z dawnymi uczuciami, to radzę ci przyłączyć się do jednej z takich grup lub wziąć udział w warsztatach. Moja zdolność odbierania emocji ogromnie wzrosła dzięki przebywaniu wśród ludzi, którzy byli bliżsi swoim uczuciom. Znając każdą z tych czterech metod, masz do dyspozycji bardzo skuteczne narzędzia przetwarzania uczuć. Dają one siłę do nawiązywania łączności z wszelkimi negatywnymi emocjami i do ich wyzwalania. Ćwicząc nowe umiejętności, w ciągu paru miesięcy nauczysz się utrzymywać równowagę na swoim no­wym rowerze i kierować nim, dokądkolwiek zechcesz.

Uzdrawiające działanie

Paź - 29 2015 | no comments | By

Sposobem przetwarzania i pozbywania się nega­tywnych emocji jest zmiana przedmiotu. Zamiast myśleć o swo­im bólu, spróbuj przez pewien czas skupić się na bólu innych ludzi. Odwracając uwagę od siebie i kierując ją na innych, zyskujemy dystans wobec własnego cierpienia i stopniowo się go pozbywamy. Kiedy łzy płyną ci do oczu na widok jakiejś sceny w kinie, możesz nawet nie wiedzieć, skąd bierze się taka silna reakcja, lecz na pewno wiąże się ona z czymś w twojej przeszłości. Poruszyła jakiś nerw. W filmie zdarzyło się coś, co wywołało uczucie, którego potrzebowało twoje serce. Skuteczne bywa oglądanie filmów w domu, ale dodatkową korzyścią kina jest wspólne przebywanie z ludźmi, którzy czują to samo co ty. Uzdrawiające działanie ma także czytanie książek. Przeżywając ból i radość innej osoby, zyskujemy lepszy kontakt z samym sobą. Istota teatru polega na tym, że bohaterowie dramatów odgrywają sytuacje, jakich widzowie doświadczają w swoim życiu. Ponieważ ukazywane wydarzenia są tragiczniej­sze lub zabawniejsze niż w rzeczywistości, łatwiej trafiają do naszych uczuć.

Przejęcie odpowiedzialności

Paź - 29 2015 | no comments | By

Niekiedy, przetwarzając swoje uczucia, warto zamiast wstecz, spojrzeć naprzód. Kiedy jesteśmy wyprowadzeni z równowagi i nie potrafimy wyzwolić swoich emocji, niewielki zwrot może okazać się ogromnie pomocny. Przez kilka minut wyobrażaj sobie, że będzie jeszcze gorzej. Pomyśl, że wszystko, co cię gniewa, będzie trwało. Pomyśl, że spełnią się twoje najgorsze obawy. Dzięki zwyczajnej zmianie perspektywy przy użyciu wyobraźni możesz stworzyć odpowiedni kontekst, który pozwoli ujawnić się uczuciom. Kiedy już się pojawią, poświęć parę minut, aby połączyć je z przeszłością, a potem zastosuj metodę pierwszą do przetwarzania i wyzwalania negatywnych emocji. Proces ten nazywa się przejęciem odpowiedzialności. Jack okropnie się denerwował przed publicznymi wystąpie­niami w miejscu pracy. Na kilka dni przed takim wielkim wyda­rzeniem nie mógł spać, źle się czuł i odczuwał lęk. Podczas treningów zdobywania osobistego sukcesu nauczył się wyzwalać tę emocję przez spojrzenie w przyszłość. Jack opisał wszystko, co najgorszego może mu się przytrafić. Wyobraził sobie, że nic mu się nie uda. Pisanie o tym nie było trudne, lecz bolesne. Jack wyobrażał sobie, że mówi bez sensu, że nikt nie śmieje się z jego dowcipów, że na nikim nie robi wrażenia, a jego pomysły są do niczego i że nie będzie już miał okazji się poprawić, bo zostanie zwolniony. Stawiając czoła swoim obawom, czuł się smutny, zraniony i zniechęcony. Wtedy połączył emocje smutku i bólu z wydarze­niem z odległej przeszłości, gdy musiał wygłosić wykład w za­stępstwie, będąc nieprzygotowany i rzeczywiście słuchacze go odrzucili. Związał swoje uczucia z tamtym czasem i zaczął je przetwarzać, stosując metodę pierwszą. Dzięki temu udało mu się pokonać zdenerwowanie, które czasami powraca, ale teraz Jack już wie, jak sobie z nim poradzić.

Nawiązać kontakt z negatywizmem

Paź - 29 2015 | no comments | By

Jeśli nie umiemy ustanowić bezpiecznego kontekstu dla odczu­wania i wyzwalania emocji, to bezwiednie wchłaniamy lub przy­ciągamy zdarzenia, które usprawiedliwiają nie rozliczone uczu­cia. Przed tworzeniem życia, jakiego pragniemy, powstrzymuje nas skłonność do ponawiania przeszłości, bo nie chcemy lub nie potrafimy doświadczyć rodzących się uczuć. Jeśli nie chcesz spojrzeć za siebie i napełnić wcześniejszych zbiorników miłości, to przeszłość powróci do ciebie w postaci powtórzenia schema­tów. Jeśli nie chcemy dostrzec, od czego powinniśmy się wyzwo­lić, to ciągle przyciągamy sytuacje, które uzasadniają nasz ból. Pamiętam, jak przed laty po raz pierwszy osobiście uświado­miłem sobie tę prawidłowość. Czekając na kogoś, nerwowo krążyłem po mieszkaniu. Część mojego , ja” zaczynała się złoś­cić, ale byłem zbyt grzeczny, żeby dopuścić do siebie negatywne uczucia. Wtedy stało się coś zaskakującego. Poczułem przymus, żeby podejść do zlewozmywaka w kuchni i umyć ręce. Przekrę­ciłem kurek w lewo. Kiedy ciepła woda stawała się coraz bardziej gorąca, patrzyłem ze spokojem na płynący strumień, nie widząc nawet, że zaczyna parować. Nie myśląc, włożyłem ręce do ukropu, aby je umyć. Natychmiast krzyknąłem z bólu. Wraz z bólem poczułem ogromną ulgę. Od tej chwili bardziej uświadamiam sobie, że zawsze przy­ciągamy lub przyciągają nas rozmaite doświadczenia. Kiedy prowokujemy zaistnienie sytuacji negatywnych, które wcale nie odpowiadają pragnieniom naszego umysłu, dusza podsuwa nam sytuacje, które mają nam pomóc nawiązać kontakt z negatywizmem i go wyzwolić. Dusza wie, że czasami nie ma innej drogi do ponownego zjednoczenia, jak stworzenie kontekstu dla bólu, który pozwala nam wrócić do równowagi.

 

Odpowiedni kontekst

Paź - 29 2015 | no comments | By

Podczas letnich wakacji w Kalifornii zapytano nas, kto chciałby odwiedzić krewnych. Słyszałem, że rodzina mieszka naprzeciwko Disneylandu, więc się zgłosiłem. Wyobrażałem sobie, że odwiedzimy Disneyland, że będzie więcej gości i że po pełnym wrażeń dniu wrócimy na noc do domu. Kiedy znalazłem się u cioci, przekonałem się, że nikt więcej nie przyjechał i że wcale nie pójdziemy do Disneylandu. Spędziłem tam cały ty­dzień. Nie wiedziałem, czy kiedykolwiek wrócę do domu, byłem bardzo smutny i przestraszony. Posługując się pamięcią, mogę połączyć uczucia, których doznaję dzisiaj, ze smutkiem i lękiem, jaki odczuwałem wów­czas. Dzięki temu stwarzam odpowiedni kontekst dla silnych emocji negatywnych. Zawsze, gdy jesteś wyprowadzony z równowagi i nie wiesz, dlaczego, przyczyna twoich uczuć najpewniej nie ma nic wspól­nego z tym, co dzieje się teraz. W takiej sytuacji, aby odczuć i wyzwolić emocje, musisz stworzyć kontekst, który je pobudzi i umożliwi ich uwolnienie-. Zmiana perspektywy czasu jest bar­dzo ważną umiejętnością, którą warto opanować, ponieważ wte­dy, gdy nie znajdujemy powodów do pojawienia się określonych uczuć, umysł sam zaczyna je stwarzać.

Łączyć uczucia z przeszłością

Paź - 29 2015 | no comments | By

Im dalej się cofamy, tym większe mamy przyzwolenie na odczuwanie negatywnych emocji. Kiedy niemowlę, pozostawione przez rodziców z opiekun­ką, płacze jakby miało umrzeć, możemy mu współczuć, wie­dząc, że umysł dziecka nie jest jeszcze na tyle rozwinięty, aby sobie uświadamiać lub pamiętać, że mama i tato wrócą. Jest to jedna z najważniejszych lekcji, jaką musimy opanować, dojrze­wając. Choć źródło miłości się oddala, pozostajemy bezpieczni, a ukochana osoba powróci. Dopóki dziecko nie nauczy się tej i wielu innych lekcji, dopóty przejawia bardzo silne reakcje emocjonalne. Wiążąc silne uczucia w teraźniejszości z tym, co zdarzyło się dawniej, nadajemy im kontekst, w którym mogą się ujawnić. Czasami nasze uczucia są zablokowane i nie czujemy niczego, ponieważ nie ma racjonalnych przyczyn odczuwania silnych emocji. Gdy nauczymy się łączyć uczucia z przeszłością, wszyst­ko, co nie zostało w pełni uleczone lub rozwiązane, będzie się mogło zmienić dzięki doświadczeniu i wyzwoleniu emocji. Jeśli łączenie uczuć z najbliższą przeszłością nie pomaga mi poczuć przepływu emocji, to mogę połączyć je z dalszą prze­szłością, wracając do czasu, gdy miałem sześć lat i na tydzień rozstałem się z najbliższymi.

1 3 4 5 6 7 31